Przepiękne wesele w Pleszewie Karoliny i Dominika.

Minął już prawie rok od tego ślubu, a ja wciąż wracam do tych chwil. Na myśl o tym dniu moje serce staje się gorące, a uśmiech na twarzy błyszczy niczym dopiero co wywołana klisza 35mm. Wygląda na to, że ta historia ślubna będzie wyjątkowa. Zapnijcie pasy!

Przygotowania ślubne Dominika w Wieruszowie.

Pracę zacząłem w Wieruszowie, w domu rodzinnym Dominika. Dość wcześnie, ponieważ Wieruszów (to również moje miasto rodzinne) dzieli od Pleszewa 90 minut jazdy. A to w Pleszewie właśnie miała odbyć się uroczystość zaślubin oraz wesele. Zrobiliśmy zatem zdjęcia z przygotowań w mieszkaniu Pana Młodego i byliśmy gotowi do drogi. Czarne BMW, którym miał jechać Dominik (aka: Byczek) było już gotowe, a szofer wystrojony w dobrze skrojony garnitur (Prezydent Duda by się nie powstydził!) uśmiechał się szeroko. Nie pozostało nam nic innego, jak wsiąść do ślubnego samochodu i pojechać.

Tak też zrobiliśmy. Nie ujechaliśmy jednak daleko, bo już za rogiem czekała na nas Orkiestra Dęta Ochotniczej Straży Pożarnej w Wieruszowie (albo raczej jej część)! Zatrzymali nas na środku ulicy, wzięli Pana Młodego w środek i odegrali marsz. Główna droga Wieruszowa, dzieląca osiedla bloków mieszkalnych na kilka minut została zablokowana. Jeszcze tylko „medycyna” dla grających, wspólne zdjęcie i możemy jechać do Pani Młodej!

Nie wierzycie? Poniżej zobaczcie film z tego incydentu, który został nagrany przez reportera regionalnego portalu informacyjnego: Tugazeta.pl.

Przygotowania Pani Młodej w Pleszewie

Zarówno w Wieruszowie, tak i w Pleszewie przywitała nas piękna aura. Temperatura powietrza było optymalna, powyżej 2o stopni Celsjusza, a słońce momentami to chowało się to wychodziło zza chmur.

Karolina (aka: Owca) wyglądała przecudnie. Piękna suknia z koronkami i wspaniały welon, który perfekcyjnie układał się wokół włosów i szyi. Dało się odczuć delikatny stres, ale to normalne przy takich okazjach. Wraz z najbliższymi, robiliśmy co się dało, żeby załagodzić nerwową atmosferę. Oczekiwanie na Pana Młodego nie miało końca.

Z fotografii wykonywanych podczas przygotowań ślubnych można bardzo wiele wyczytać. To właśnie wtedy, gdy z godziny na godzinę rośnie napięcie i podekscytowanie możemy zobaczyć najpiękniejsze momenty dnia. Dlatego namawiam wszystkich przyszłych małżonków, abyście nie rezygnowali z tych zdjęć. Zobaczcie sami!

Musimy przerwać zdjęcia bo przyjechał Pan Młody. Nareszcie jest! Zostawiamy wszystko i biegniemy przywitać Byczka! Zbiegamy ze schodów i w ostatniej chwili jesteśmy! Po przywitaniu odbyło się błogosławieństwo i prywatny czas dla rodziny przed wyjazdem na ceremonię zaślubin. Błogosławieństwo rodziców to bardzo podniosła i wyjątkowo chwila. Dla rodziny, dla Państwa Młodych i dla rodziców.

Ślub w kościele Najświętszego Zbawiciela w Pleszewie

Jesteśmy gotowi do drogi na ceremonię zaślubin. Cały czas uśmiechy i dobre nastroje górują. Autobus z gośćmi, którzy zostali przywiezieni z Wieruszowa sprawdzony! Ostanie szlify w ślubnym BMW zrobione! Czas ruszać.

Ceremonia zaślubin w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Pleszewie była przepiękna. Na ten czas, pozostawiam Was samych z wybranymi kadrami. Fotografie te powiedzą Wam wszystko o szczęściu, zaufaniu, miłości…

Zabawa do białego rana w restauracji BAX.

Po mszy świętej zrobiliśmy pod kościołem grupowe zdjęcie wszystkich gości i pojechaliśmy do restauracji BAX w Pleszewie, gdzie Państwo Młodzi przygotowali wesele. Zabawa była huczna, goście świętowali ślub Owcy i Byczka wyśmienicie. Zresztą, co ja będę pisał, zobaczcie sami wybrane fotografie ślubne z wesela w Pleszewie! Przygrywał sprawdzony zespół Emiset, świetnie grający muzykę na żywo.

Plener ślubny we Wrocławiu

Sesja ślubna to spacer ulicami Wrocławia. Zrealizowaliśmy ją kilka dni po weselu. Spacer ulicami miasta, a w przerwie na rynku przerwa na małe karmelowe. 🙂

Państwo Młodzi wybrali oprawę zdjęć w formie dużego, klasycznego albumu zawierającego 100 zdjęć w rozmiarze A4! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o albumach ślubnych sprawdź co mam w ofercie. Są fotoksiążki, albumy klasyczne lub też albumy passe-partout.

W drodze podsumowania tego wpisu, chciałbym napisać, że każdego dnia odczuwam wielką radość za to, że mogłem być fotografem na ślubie Byczka i Owcy. Dziękuję Kochani jeszcze raz!

Spodobał Ci się ten wpis o fotografii ślubnej w Pleszewie? Oceń go!

[yasr_visitor_votes size=”large”]

Posted on

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *